Witajcie kochane!

w związku z tym, że są wakacje i sezon urlopowy, często bywa tak, że czegoś się zapomni zabrać podczas pakowania. Miałam dokładnie to samo, chociaż przytrafia mi się to bardzo, bardzo rzadko słowo daję!

Podczas podróży służbowej,przypomniałam sobie, że nie zabrałam ani szamponu do włosów ani odżywki i jakiegoś olejku na końcówki. No nic a nic… czasu między służbowymi sprawami miałam bardzo mało, a kiedy już wracałam to oczywiście zmęczona. Jednak znalazłam jeszcze resztki sił, żeby podreptać do najbliższego rossmanna.

W rossmannie jak zawsze ciekawe promocje, więc znalazłam coś dla siebie. Kupiłam olejek do włosów z Alterry z pestek moreli. Jakież ogromne było moje uradowanie, że zapłaciłam połowę jego standardowej ceny! huhuhuh 🙂

Oczywiście kupiłam także szampon i maskę, ale o tym innym razem.

Troszeczkę niepokoiła mnie jednak ta cena, bo jak każdemu wydaje mi się, że skoro produkt jest tani to jego jakość może być wątpliwa…

ale cóż bardziej mylnego!

DSC00923

Olejek do włosów łamliwych występuje w plastikowym opakowaniu z dozownikiem, także łatwy w użyciu, transporcie i dzięki dozownikowi – higieniczny. Olej ma certyfikat, dający gwarancję, że pochodzi on z upraw ekologicznych.

Nie zawiera sylikonów, parafiny i innych produktów ropopochodnych. Nie zawiera sztucznych barwników, konserwantów i sztucznych aromatów.

ale zaraz przecież tak ładnie pachnie… coś mi nie pasuje…

okazało się, że owszem występuje aromat, ale jest to aromat naturalny i znajduje się on na końcu składu oleju 🙂

Moje włosy są kręcone, co oznacza, że już z natury bardzo suche. Olejek wcieram w mokre włosy, dosłownie kilka kropel. Dzięki temu moje włosy już nie kręcą się tak szalenie, ale tworzą ładne loki. Widocznie olej sprawdził się u mnie, obciążając delikatnie moje końce. Skoro mowa już o końcach, to pachną ślicznie i są nawilżone przez cały czas, aż do następnego umycia włosów.

Dodatkowo słońce i ogólnie wysoka temperatura, potęgują uwalnianie się zapachu a przy tym olejek chroni włosy przed słoną wodą i filtrami UVA i UVB.

Na koniec dodam, że ja jestem mile zaskoczona tym produktem. Spełnia on moje wszystkie potrzeby aż nadto 😛

a wy jakie oleje polecicie na same końce?

Czekam na wasze podpowiedzi pod postem 🙂

tymczasem, buziaki!

 

Udostępnij: