Profesjonalne wizażystki i zwyczajne fanki makijażu dobrze wiedzą, że form kosmetyków jest multum. Mi teraz generalnie chodzi o cienie na powiekę, mamy je prasowane, pigmenty sypkie, grubo zmielone, lekko zmielone, w kremie, w kredce oraz w płynie – na tych się właśnie dziś skupię.

W swojej kosmetyczce mam dwa odcienie, cieni w płynie Dior Addict Fluid shadow w kolorze 275 (fiolet) 825 (róż).

 

 

Cienie w płynie sprawdzają się świetnie kiedy nie mamy dużo czasu na makijaż. Szybko się rozprowadzają, a dobre marki oferują długotrwały efekt trzymania się  na powiece. Możemy używać go jako jednego cienia na powiece, albo dodać delikatnie w kąciku ciemniejszy akcent.

 

 

Dior Addict fluid shadow koszt 125 zł za 1 ml

 

 

Dodatkowo cień w płynie to świetna baza dla sypkich pigmentów, bardzo ładnie się na niej rozprowadzają tworząc z kolorem płynnego cienia niepowtarzalne kombinacje kolorystyczne, ale także konsystencja i sposób połączenia tych dwóch rodzajów cieni powoduje, że są one mega mega trwałe.

Dla przykładu wykorzystałam jako bazę dwa cienie powyżej łącząc je z pigmentami z Inglot.

 

 

 

Pigment  inglot 35 koszt 33 zł za 2 g

 

 

Pigment inglot 124 koszt 39 zł za 2 g

 

 

W efekcie wygląda to tak:

 

 

 

Starałam się tylko pokazać, że połączenie tych dwóch innych struktur daje nowy wymiar efektu. To też dobry sposób na „ożywienie” starych nieużywanych cieni, spróbuj połączyć je z jakimś cieniem w płynie.

Efekt może być niesamowity 🙂

Ja wykorzystałam cienie Dior  jednak jest jeszcze wiele marek, które także oferują cienie w podobnej konsystencji np.

Rouge Bunny (są one jednak dość suche), Giorgio Armani eye tint, Dr Irena Eris liquid eyeshadow, Sephora, Bell

( te są  akurat w kremie), Shiseido (także w kremie).

 

Mam nadzieję, że zainspirowałam Cię do zabawy ze swoimi cieniami, masz miliony możliwości 😀

 

buziaki!

Udostępnij: