blyszczyki-paese-nowa-linia

Witam w świątecznym nastroju 🙂

Zapowiadałam wcześniej na facebookowym profilu bloga, że zrecenzuję błyszczyki stworzone przez Macademiangirl dla Paese.
Przetestowałam zarówno matowy i  satynowy błyszczyk , jeśli jesteś ciekawa to zapraszam do lektury.

 

Jak widać błyszczyki są w pięknym barwno-metalicznym opakowaniu. Kolory już na sama myśl wyrażają osobowość znanej blogerki. Macademian girl stworzyła jedna linię błyszczyków dostępną w dwóch wykończeniach, matowe (ten krótszy błyszczyk, zdj. 2) oraz satynowym bądź z połyskiem (dłuższy błyszczyk zdj 1).

 

 

Błyszczyki kupiłam na tegorocznych Targach Beauty Forum na stoisku Paese.  Obydwa, zarówno matowy jak i satynowy kosztowały 45 zł.

Jak widać na zdjęciach, błyszczyk matowy, szybko „wchłania się” w skórę/usta, a błyszczyk satynowy ma bardzo bogatą i lepką konsystencję.

Starałam się jak najlepiej  uchwycić kolor, stąd zdjęcie w barwie zimnej skóry oraz zdjęcie w barwie ciepłej.

 

Matowy błyszczyk-pomadka Macademian girl dla Paese

 

 

 

Kolor Chic Nude (4) to coś pomiędzy czerwienią a pomarańczą. Konsystencja jest typowa dla pomadki matującej. Szybko się wchłania, usta „piją kolor” i dzięki temu utrzymuje się on całkiem nieźle, jednak bez rewelacji. Po 20 minutach noszenia pomadki na ustach, ma się wrażenie ściągniętych ust, pomimo iż starano się, żeby miała działanie pielęgnujące.

Na zdjęciach uchwyciłam dość ciekawy kształt aplikatora, według mnie jest bardzo wygodny i ładnie rozsmarowuje pomadkę na ustach.

Czytając opis produktu na oficjalnej stronie marki Paese, dowiedziałam się, że matowe błyszczyki pachną mleczną czekoladą. I niestety tu się nie zgodzę, dla mnie to nie zapach czekolady a raczej czekoladopodobnych wyrobów. Pachnie bardzo chemicznie i nieprzyjemnie jak na mój gust.

Nie jestem zadowolona z jakości tego produktu, bardzo mnie rozczarował bo nie kosztował mało jak na błyszczyki tego typu.

Dostępne kolory o tym samym wykończeniu: pink panther, hoolywood sun, art deco, red carpet, retro red.

 

 

Satynowy błyszczyk Macademian girl dla Paese

 

pojemność: nie podano (być może była na kartoniku)

koszt: 45 zł

dostępność: online i w salonach Paese

zapach: chemiczny

konsystencja: gęsta, klejąca

 

Satynowy błyszczyk koloru Champagne (4) to piękna pudrowo-zimna różowa barwa, chociaż Tamara przydzieliła mu barwę pomarańczu.

W przeciwieństwie do matowego błyszczyku, ten mnie zachwycił 🙂

Kolor jest przepiękny i pasuje każdej z nas, jest idealny do pracy i na imprezę. Długo się utrzymuje, usta maja dodatkową pielęgnację w postaci nawilżenia.

Zapach tak jak w założeniu Tamary i producenta, jest apetycznie malinowo-waniliowy, pachnie pysznym deserem 🙂

ważne żeby nie przesadzać z nadmierna aplikacją, wówczas produkt poklei nasze wargi. Sprawdzi się tu zasada  „im mniej tym lepiej”, o której często można zapomnieć.

Dostępne kolory o tym samym wykończeniu: pink ametyst,  rose amber, red rubin, diamond.

 

Błyszczyki oraz kolekcję kosmetyczek możecie kupić w salonach Paese, na stronie internetowej sklepu oraz bezpośrednio z bloga macademian girl.

 

Podsumowując chciałabym podkreślić, że matowy błyszczyk mnie nie porwał. Nie za taką ceną. Paese musi popracować nad trwałością i konsystencją produktu. Jednak błyszczyk satynowy okazał się moim wiosennym hitem. Zapach jest przepiękny, kolor mnie zaczarował a takiego opakowania, nie wstyd wyciągać z torebki. Gwarantuję, że zachwyci koleżanki 🙂

 

 

Tymczasem trzymajcie się ciepło, bo pogoda szaleje a ja się niestety zaziębiłam 🙁

No bo co robić kiedy ma się wolne? oczywiście zachorować…

Buziaki!

 

 

Udostępnij: