Witajcie

jakoś tak na dniach skończył mi się mój ulubiony płyn micelarny z Garniera (ten różowy) i postanowiłam poszukać czegoś innego. Od jakiegoś czasu w kolejce do testowania, stał  płyn micelarny z Vianka z serii cera sucha i wrażliwa, długo czekał, ale wreszcie nadszedł jego czas 🙂

Vianek podobnie jak Biolaven to dziecko Sylveco. Produkty z serii Vianek wyróżnia to, że producenci opierają się na naszych Polskich surowcach i roślinach. Vianek to oczywiście marka bazująca na produktach naturalnych i antyalergicznych. Produkty marki Vianek skierowane są dla osób lubiących naturalność, ceniących sobie surowce, które można spotkać na Polskiej łące i w lesie. Świadomość tego, jak pozyskiwane są rośliny i jak są one uprawiane odgrywa dużą rolę, ponieważ zaspokaja ciekawość oraz rozwiewa wszelkie niepotrzebne obawy.

DSC00835

 

 

DSC00836

 

Pod lupę biorę płyn micelarny Vianek do cery suchej i wrażliwej, z serii nawilżającej, która zawiera ekstrakt z robinii akacjowej.

 

DSC00838

 

 

Opakowanie i szata graficzna produktu jest śliczna i czytelna, zapach uroczy (przypomina landrynki). Produkt zawiera:

mocznik, proteiny pszenicy, mleczan sodu, kwas hialuronowy, ekstrakt z robinii akacjowej.

Produkt nie testowano na zwierzętach, zawiera składniki pochodzenia naturalnego, zawiera zioła z ekologicznych upraw, zawiera kompozycje zapachowe bez alergenów.

koszt to 200 ml za około 16 zł

 

Jakie są moje wrażenia?

 

Już po pierwszej aplikacji zakochałam się w zapachu płynu, jest bardzo delikatny i lekko słodkawy. Po aplikacji skóra jest lekko napięta, delikatnie oczyszczona i miękka. Płyn nie podrażnia okolic oczu i nie wywołuje uczucia szczypania, kiedy dostanie się do oczu. To akurat dla mnie jedno z podstawowych kryteriów dobrego płynu micelarnego.

Nie używam mleczek, ponieważ mają zbyt gęstą formułę i pozostawiają “tłuste” uczucie po aplikacji. Według mnie mleczko zapycha pory, ale nie twierdzę, że w przypadku kogoś innego mleczko się nie sprawdzi.

 

 

Vianek wywarł na mnie pozytywne wrażenia, chętnie sięgnę po inne produkty z tej firmy. Warto być lokalnym patriotą i wspierać nasze Polskie produkty, które znamy a przede wszystkim kiedy są  one tak dobre. Wspierajmy nasze, dobre bo Polskie 🙂

z tą refleksją was zostawiam,

buziaki!

 

Udostępnij: