Długi weekend obfituje w przemyślenia i raczej leniwe aktywności, sprowadzające się do popijania coli i pochłaniania kolejnego lodowego rożka. Wiem nie daję może dobrego przykładu jednak z drugiej strony mam zamiar wziąć się za siebie, uprawiać sporty i nie siedzieć tyle przed telewizorem… jednak co jak co, ale cerę to mam ładną!

Dzisiaj powiem troszkę na temat kremu na noc z ekstraktem z liści pokrzywy, dlaczego? o tym już za chwilę 🙂

 

Ten krem ratuje moją cerę w momencie kiedy wydzielane sebum wymyka się spod kontroli. Dzieje się to zazwyczaj w okresie letnim, kiedy najem się za dużo słodyczy albo przed miesiączką. Wtedy moja cera wariuje :p

Ten krem jest jednym z moich ulubionych kosmetyków łagodzących trądzik i przywracających moją skórę do normalności.

 

 

 

 

 

 

 

 

pojemność:  50 ml

koszt:  24 zł

dostępność: http://vianek.pl/, drogerie Rossmann, drogerie Hebe

zapach: drzewo herbaciane

konsystencja: rzadka, kremowa

 

 

Vianek to firma produkująca kosmetyki na bazie naturalnych surowców. Wcześniej już testowałam płyn micelarny o którym możecie przeczytać TUTAJ. Pisałam także o bliźniaczej firmie Biolaven oraz o moich ulubionych produktach o których pisałam  TUTAJ.

 

Krem na noc z ekstraktem z liści pokrzywy znajduje się w opakowaniu z pompką, co jest bardzo higieniczne i pozwala na lepsze dozowanie produktu. Sam krem jest żółtawego koloru i pachnie dość nietypowo. To bardzo specyficzny zapach ja określiłabym go zapachem ziołowym z nutą drzewa herbacianego w stężonej dawce. Na szczęście zapach utrzymuje się dość krótko, bo nie za bardzo przypadł mi do gustu. Jednak kosmetyki tak jak lekarstwa  nie muszą pięknie pachnieć i smakować, bo nie to jest w nich najważniejsze.

 

Prócz ekstraktu z pokrzywy w kremie znajdziesz też witaminę B5, betulinę oraz olejek z drzewa herbacianego i bio-siarkę, które działają kojąco i antybakteryjnie na zmiany skórne.

Podkreślę tutaj działanie olejku z drzewa herbacianego, który doskonale wpływa na cerę problematyczną. Olejek ma działanie silnie dezynfekujące, lecznicze oraz antyseptyczne. Sam olejek polecany jest też do pielęgnacji stóp oraz jako środek antyseptyczny podczas prania. Jest to produkt, który zawsze warto mieć w domu.

Biosiarka delikatnie wysusza trądzik i działa bakteriobójczo niwelując stan zapalny.

Krem jest wyważoną dawką super składników, które dają sobie radę podczas trądziku i łojotoku skóry.

 

Krem wchłania się bardzo szybko pozostawiając zmatowioną skórę, nawet mam wrażenie jak gdyby została potraktowana tonikiem. Krem jest bardzo delikatny i lekki. Konsystencja jest raczej rzadsza, ale wcale nie gorsza od innych.

Krem używam na noc, ale bacząc na konsystencję jest dobry także na dzień. Po stosowaniu tego kremu mogę stwierdzić, że moja skóra staje się wyciszona a sebum jest trzymane w ryzach. Bardzo szybko wraca do normalnego wyglądu i nie wyskakują mi dziwne niespodzianki.

 

Podsumowując, jeśli masz problemy z świeceniem się cery, niedoskonałościami i innymi trądzikowymi zmianami to jest to krem dla Ciebie. Nad efektami jego działania podpisuję się obiema rękoma i nogami w sumie też! 🙂

 

tymczasem do następnego wpisu,

buziaki!

Udostępnij: