Cześć dziewczyny!

Jeśli tak jak ja nie lubicie czarnych kropeczek na nosie, brodzie i czole to zapraszam do poczytania dalej 😛

Zatkane pory skóry, czyli otworki dzięki, którym nasza skóra oddycha bardzo często są zatkane i widać to na pierwszy rzut oka w postaci czarnych nieestetycznych kropeczek. Nie wygląda to schludnie, co gorsza po aplikacji podkładu on z kolei układa się znowu na warstwie wosku, brudu i innych zlepków (środowisko bakterii!) i jeszcze dodatkowo eksponuje wspomniane już kropeczki…

Co zrobić?

Głęboko oczyszczać twarz, rób peeling tyle razy w tygodniu, ile potrzebuje tego Twoja skóra, dodatkowo przydatne są także specjalne plastry na oczyszczanie porów skórnych, które można kupić albo przygotować samodzielnie, próbowałyście już?

Dzisiaj powracam do wpisu sprzed roku, bo ta maska grubo zamieszała  na rynku kosmetycznym. Chodzi oczywiście o Black Head Pore Strip.

Maska występuje w postaci jednorazowych saszetek oraz w tubie. Obydwie wersje zobaczycie na poniższych zdjęciach.

IMG_20160623_160437

maska-oczyszczanie-porow

 

Na początku, kiedy maska nie była tak powszechnie dostępna jak teraz, produkt ściągałam z Chińskiego Allegro. Nie byłam w stanie do końca zorientować się jakie substancje zawiera maska w swoim składzie. Od tego czasu minął dobry rok i ta sama maseczka dostępna w sklepach, na odwrocie opakowania ma przetłumaczony skład na nasz język. Teraz możemy podyskutować o tym, czy rzeczywiście jest ona taka ekstra i dlaczego robi furorę.

 

Skład

Water, polyvinyl alcohol, glycerol, propylene glycol, collagen, diazolidinyl urea (hydroxymethyl)/
iodine propiolic alcohol butyl formate ammonia fat/ propylene glycol.

Tak jak przeczuwałam już dawno temu, alkohol jest w składzie w dużym stężeniu. Po otworzeniu maseczki można to szybko wyegzekwować, bo cuchnie niemiłosiernie… sam spiryt!

 

maska-pilaten-czarna

 

czarna-maska-peel-off

 

czarna-maska-z-weglem

 

pojemność: 60 g

koszt: około 25 zł

dostępność: różne drogerie

zapach: alkoholu

konsystencja: bardzo, bardzo gęsta i kleista

 

Poza alkoholem, maska zawiera węgiel aktywny z bambusa. To węgiel jak magnes przyciąga zanieczyszczenia.

  Przy pierwszym zetknięciu i  zapoznaniu się z produktem stwierdzam, że ma on lepką bardzo gęstą konsystencję koloru czarnego, wygląda to jak ropa naftowa i niestety pachnie też podobnie, jak już wcześniej ustaliłam.

Niestety nie polecę tego produktu osobom z wrażliwą skórą i osobom a alergiami, ponieważ ten zapach jest tak drażniący, że wolałabym nie ryzykować…

z drugiej strony ja też lubię wiedzieć co nakładam na twarz, przy aplikacji obserwujcie stan swojej skóry.

IMG_20160628_222620

Jeśli już chcecie używać właśnie tego produktu, pamiętajcie o tym że, należy stosować go na wybrane miejsca (nie na całą twarz!), zanim zaczniecie  stosować maskę, zróbcie małą próbę czy produkt was nie uczuli. Pamiętajcie także o tym, że produkt po zaschnięciu jest bardzo silny i troszkę boli kiedy się go ściąga, więc apeluję żebyście uważały na brwi, bo niechcący możecie przez przypadek je zdepilować…

Zaschniętą maskę ściąga się, jak każdą maskę typu peel-off.

 

Oto kilka słów od producenta:

Maseczka polecana do wielu typów cer (z tym bym ostro polemizowała!), w szczególności tłustej i mieszanej, ze skłonnością do występowania zaskórników oraz powiększonych porów skórnych. Naturalne składniki gwarantują bezpieczeństwo stosowania bez ryzyka podrażnień.

– Doskonale oczyszcza skórę z zanieczyszczeń
– Usuwa martwy naskórek
– Zmniejsza widoczność porów
– Reguluje pracę gruczołów łojowych
– Wygładza powierzchnię skóry

Zawiera aktywny węgiel pozyskiwany z bambusa, który ma właściwości oczyszczające, bakteriobójcze i ściągające, dzięki czemu dokładnie usuwa nadmiar tłuszczów znajdujących się na powierzchni skóry. Niweluje także efekt „świecenia się” twarzy. Dodatkowo poprawia koloryt cery delikatnie ją rozjaśniając.

Sposób użycia: Maskę nałożyć równomiernie na suchą skórę twarzy omijając okolice oczu. Odczekać aż maseczka całkowicie zaschnie, po czym delikatnym ruchem oderwać ją i zdjąć.

Teraz pokażę wam jak „delikatnie” ściąga się maskę Pilaten

Oto link do filmu w którym po aplikacji, ściągam zastygnięty pasek.

CLICK!

 

 

Podsumowując

Jednak pomimo wad, które wypisałam już wyżej, ten produkt zdecydowanie  spełnia swoją rolę – oczyszcza pory skóry, jednak nie będzie on moim stałym bywalcem rytuału pielęgnacyjnego.

Jeśli nie macie problemów z alergiami i nadwrażliwością skóry, być może jest to produkt dla Was, jednak mojego serca maska nie skradła, mogłaby być dużo lepsza. Poszukam mniej inwazyjnej metody oczyszczania porów skóry i pewnie się nim z wami podzielę. Macie podobne odczucia, czy zdecydowanie inne?

 

pozdrawiam 🙂

 

 

Udostępnij: