Cześć, wyglądasz dziś pięknie! 🙂

 

Dzisiaj wpis będzie troszeczkę inny i tematyką dotknie naszych kobiecych spraw. Co druga z nas ma bolesne miesiączki, niektóre z nas mają jeden dzień a inne męczą się prawie przez dwa tygodnie. Oczywiście mam nadzieję, że jesteś pod stałą opieką specjalisty i regularnie się badasz, ale wpis dedykuję nam kiedy nas BOLI tak, że cholera jasna!

Nie lubię faszerować się tabletkami przeciwbólowymi, biorę je tylko żeby przetrwać w pracy i funkcjonować w miarę normalnie. Zwykle jednak rozgrzewam się herbatkami ziołowymi, włączając w to także melisę. Kiedy mam owulację, czuję taki wewnętrzny niepokój i jestem pobudzona. Co oznacza, że mam problemy ze snem niestety.

Często wstaję w nocy idę do drugiego pokoju, zaparzam herbatkę i idę coś poczytać. Zawinę się kocem i jest mi tak milusio i przyjemnie, później zmęczona zasypiam 🙂

Polecam tu kilka książek z literatury obyczajowej i obyczajowo-fantastycznej, lubię książki gdzie kobiety piszą dla kobiet, bo kto inny mnie zrozumie jak nie druga kobieta? bo na mężczyzn w tym aspekcie nie ma co liczyć.

Moje TOP książki na smuteczki i bolączki:

  • Addison Allen Sarah, ” Słodki zapach brzoskwiń”, “Królowa słodyczy”, ” Magiczny ogród”, “Słodki świat Julii”.
  • Roberts Sheila, “Słodsze niż czekolada”
  • Młynarska Paulina, Wellman Dorota, “Kalendarzyk niemałżeński”
  • Kubryńska Sylwia,”Biurwa”, “Furia mać!”, “Kobieta dość doskonała”
  • Kostyszyn Magdalena, “Chu..wa Pani domu”

i to na  tyle co teraz przychodzi mi do głowy.

 

Należę także do grona kobiet, które pod wpływem ciepła termoforu czuję ulgę. Często tworzą się zakrzepy i zatory, ale uwaga nie można z tym ciepłem przesadzać, żeby nie doprowadzić do krwotoku.

Jeśli mogę to robię sobie gorącą kąpiel przy świecach, włączam jakąś muzykę i się relaksuję. Potem wkładam jakieś wygodne domowe ciuchy i robię sobie małe SPA.

Najczęściej maseczkę odprężającą i kojącą skórę.

Kiedy tyle czasu nie mam, napełniam termofor gorącą wodą i kładę na brzuszek w pozycji leżącej. Przechodzi po około 30 minutach. Każda z nas ma inne uciążliwe dolegliwości z przyjściem miesiączki, mnie okropnie bolą łydki i stopy. Dlatego wieczorem przez godzinkę moczę stopy z solą kosmetyczną albo układając się do snu, wkładam pod łydki poduszkę, żeby odciążyć nogi. Takie małe rzeczy a pomagają przejść ten ciężki “okres” 😛

Oczywiście mam straszną ochotę na słodycze i oczywiście poddaję się temu całkowicie, jednak lepiej zjeść dwie garście migdałów i orzechów niż kolejną paczkę ciastek i kebaba.

Dodatkowy plus używania termoforu, są one tak przytulaśne, że z chęcią się do nich przytulamy. Jak każda z nas w tym “okresie” jestem spokojna i potrzebuje dużo miłości przytulasków i buziaków, to zawsze pomaga 🙂

img_3580

Taki oto model dostałam w prezencie od mojego chłopaka 🙂

Jeśli chodzi o maseczki to na ten czas genialne są dwie:

 img_20161104_175713

img_20161104_175651

Jest to trzyminutowa maska z zielonym bananem, która dotlenia i witaminizuje skórę. Maskę nakładamy na trzy minuty a zmęczenie namacalnie ucieka:)

Koszt 279 zł za 75 ml, dość droga ale bardzo skuteczna

 

druga maska jest tania jak barszcz i daje przyjemne uczucie chłodu przy tonizacji skóry. Delikatna maska na ziołach syberyjskich, dobranych specjalnie dla głębokiego nawilżenia i tonizowania, szybko zregeneruje zmęczoną skórę, usuwa ślady zmęczenia, odświeża i poprawia kolor twarzy. Organiczny ekstrakt wiązówki błotnej, kosaciec syberyjski i przywrotnik pospolity zawierają w dużej ilości kwasy organiczne i flawonoidy mające działanie antyoksydacyjne, nawilżające, przeciwzapalne i regenerujące. Regeneruje procesy wymienne w skórze, opóźniając pojawienie się oznak starzenia. Mięta pieprzowa (lekarska) uspokaja, koi i tonizuje skórę twarzy.

 

11111

Koszt około 6 zł

Maseczkę nakładamy na 10 minut i zmywamy.

Takie oto mam sposoby na comiesięczne wydarzenie w życiu każdej z nas. Chętnie poczytam jakie wy macie sposoby 🙂

buziaki

Udostępnij: