Witajcie

bardzo lubię naturalne produkty, dlatego skusiłam się przetestować słynne peelingi Body Boom. To naturalne peelingi kawowe w pięknych kolorowych opakowaniach. Dużo znanych osób ( Anna Lewandowska, Zmalowana, Maffashion) deklaruje się, że uwielbia te peelingi i nie ukrywają zachwytu z ich użytkowania.

Jednak według mnie, te peelingi są przereklamowane…

Oczywiście zgadzam się z główną ideą producenta. Są w stu procentach naturalne i nie szkodzą środowisku jednak po otwarciu saszetki ogarnęło mnie… rozczarowanie… zapach jest tak obrzydliwie syntetyczny, że nie jestem w stanie wam tego nawet opisać.

dsc00957

dsc00956

dsc00958

Przetestowałam zapach kokosowy, oryginalny kawowy i mango.

Tak jak mówiłam, peeling w większości składa się z zmielonych ziaren kawy ale zapach ma bardzo syntetyczny. Według mnie nawet nie pachnie kawą a konsystencja również mnie nie zachwyciła.

Cenowo też nie wygląda to różowo, saszetka o gramaturze 200 gramów kosztuje 65 zł.

dsc00960

 

dsc00961

 

Dostępne warianty peelingów to: kokos, oryginalny kawowy, bananowy, miętowy, truskawkowy, mango i grejpfrut. Żaden nie przypadł mi do gustu.

Jeśli chodzi o działanie peelingu to oczywiście świetnie nawilża, kofeina spala naszą tkankę tłuszczową i działa antycelulitowo i wzmacnia naczynia krwionośne. Jednak według mnie Body Boom jest zbyt drogie, a taki kawowy peeling możemy przygotować same w domu.

 

Peeling Kawowy:

Mielone ziarna kawy

olej, najlepiej kokosowy lub oliwa z oliwek

można dodać także odrobinę cynamonu, płatków owsianych, miodu i… mamy gotowy peeling znacznie, znacznie tańszy!

 

 

Kochane nauczmy się kupować to co warto, a to co możemy zrobić same lepiej i taniej, róbmy w domowym zaciszu 🙂

 

 

 

Udostępnij: