Zanim zaczniesz narzekać, że znowu wyjeżdżam z maskami to pozwól mi trochę opowiedzieć o tej, która dostępna jest niemal w każdej drogerii 😛

Oj bardzo sceptycznie podeszłam do tego produktu no bo niby to taka komercyjna, więc częstotliwość reklam wyświetlanych w telewizji, często wskazuje na słabą jakość produktu. Od tej reguły zdarzają się oczywiście wyjątkii ta maska jest tego przykładem!

 

Na początku byłam zdania, że po co taki produkt stworzono, skoro glinkę możemy zmieszać same z dodatkiem hydrolatu i oleju jaki mamy w domu. Jadnak sama wiem, jakie to jest czasochłonne i jak bardzo nie chce mi się później sprzątać po takim domowym SPA.

Maska czysta glinka to produkt już przygotowany do użycia, zaoszczędza nam to czas i bałagan w łazience, za  z kolei który płacimy kupując ten produkt. Jednak i tak muszę przyznać, że cena nie jest zbytnio wygórowana.

Produkty przygotowane od razu do użycia są zawsze droższe od półproduktów, przy których same musimy połączyć składniki.

 

 

 

 

Maska zawiera przede wszystkim z trzech glinek:

  • Ghassoul
  • Kaolin
  • Montmorylonit

 

Przede wszystkim różnią się one zawartością i ilością minerałów. O glinkach pisałam już TUTAJ.

Dodatkowo glinka zawiera węgiel, który oczyszcza naszą twarz z zanieczyszczeń, też pisałam o nim na przykład TUTAJ.

 

 

 

 

 

pojemność: 50 ml

koszt: około 30 zł

dostępność: różne drogerie

zapach: pudrowy, ziemisty

konsystencja: gęsta, kremowa

 

 

Maska ma gęstą konsystencję, jest ona stworzona z idealnej porcji glinek i hydrolatu. W składzie znajduje się też kilka substancji zagęszczających, ale jestem w stanie je zaakceptować bo efekt jest widoczny już po pierwszej aplikacji.

 

Marka oferuje jeszcze dwie siostrzane maski:

  • detoksykująco-rozświetlającą (to maska na zdjęciach)
  • złuszczająco-wygładzającą
  • oczyszczająco-matującą

 

Producent podaje, że produkt wystarczy na 10 aplikacji, jeśli maski używać będziesz tylko na obszary problematyczne (tak jak ja!), wówczas wystarczy ona na dłuższy czas.

Maskę należy aplikować na twarz po usunięciu makijażu płynem micelarnym, nakładamy cieniutką warstwę i czekamy tak z nią od 5 do 10 min, tak żeby wyschła nam na twarzy.

Na początku aplikacji towarzyszyło mi uczucie pieczenia, które z czasem stosowania minęło. Maska także dość mocno ściąga nam twarz.

 

Efekt jak otrzymamy po stosowaniu maski:

Zwężone i oczyszczone pory oraz jaśniejsza cera. Jest to spowodowane oczyszczeniem komórek skóry, przez co cera wydaje się jaśniejsza. Maska też dobrze absorbuje wydzielane sebum i poprawia owal i napięcie skóry

Przestrzegam was jednak, nie stosujcie maski częściej niż trzy razy w tygodniu. To produkt o bardzo silnym działaniu, a stosując ją częściej możecie zrobić sobie krzywdę.

 

 

 

L’Oreal wypuścił na rynek moim zdaniem  jedną z najlepszych maseczek dostępnych w popularnych drogeriach.

To tyle ode mnie na dzisiaj, miłego weekendu 🙂

 

Udostępnij: