Mamy  lato i często  jest  tak gorąco, że  żar leje się z nieba a całe ciało się poci. Jasne jest, że skóra głowy też.  Inna sytuacja, przebywasz w zimie w pokoju ogrzewanym a suche powietrze działa destrukcyjnie na Twoją skórę i co wtedy robisz? Najczęściej myjesz włosy, użyjesz odżywki nie zastanawiasz się jednak nad cementem, który trzyma Twoje włosy i odpowiada ze ich zdrowie. Teraz  możesz zrobić coś jeszcze, coś co pozwoli zapobiegać chorobom skóry nawet na głowie.

Często w pielęgnacji włosów zapominamy o skórze głowy. Przypomina nam się czasem, kiedy pojawia się łupież albo kiedy mamy problem z łuszczycą lub inną chorobą skóry. Jeśli już nakładamy maski i oleje nie zastanawiamy się jak to wpływa na wrażliwą skórę głowy. Tematem tego wpisu są peelingi do skóry głowy, ale moja droga jest to chwyt marketingowy,  takie peelingi istniały  zawsze 🙂

 

Zacznę od tego czym jest łupież i dlaczego się pojawia. Otóż łupież to łuszczący się naskórek głowy. Łupież nie jest zaraźliwy ani groźny, ale sprawia że czujemy się mniej komfortowo bo widać go na włosach.

Łupież powstaje przez  inwazję drożdżopodobnych grzybów. Mieszkają  one na skórze każdego człowieka, zazwyczaj nie powodują żadnych problemów. Czasem jednak zaczynają się gwałtownie mnożyć i  tym samym zaburzają równowagę hormonalną skóry.

Przyczyny łupieżu:
  • alergia
  • długotrwały stres
  • łuszczyca
  • nieprawidłowa dieta i styl życia
  • zaburzenia hormonalne
  • przesuszona skóra (od suszenia włosów suszarką, po sezonie grzewczym)
  • łojotokowe zapalenie skóry
  • egzema lub atopowe zapalenie skóry
  • zła higiena

 

Przyczyny związane są z całym procesem pielęgnacyjnym i zdrowotnym mówiąc ściślej związane są z Twoim stylem życia. Jak łatwo się domyślić wpływ na to ma nie tylko pielęgnacja, ale też to co jesz i Twoja aktywność fizyczna.

Przyczyny  pojawiają się nie wszystkie razem, zazwyczaj za powstaniem łupieżu kryje się  jedna z wymienionych wyżej przyczyn. Zatem jeśli występuje u Ciebie łojotokowe zapalenie skóry i Twoje włosy są cały czas przetłuszczone, raczej nie wystąpi u Ciebie także łupież jednak oczywiście taka sytuacja też może się zdarzyć. Należy pamiętać, że każda skóra zachowuje się inaczej i cały organizm też w inny sposób daje Ci znać, że coś idzie nie tak i należy to zmienić.

 

Jednym ze sposobów walki z nieprzyjemnym wizualnie zjawiskiem, jest peeling nakładany na skórę głowy. Zanim pobiegniesz do sklepu kupić “Peeling na skórę głowy” firmy krzak, powiem Ci że niekoniecznie należy sugerować się tą nazwą. Dlaczego? bo to tylko taki chwyt marketingowy za którym kryją się peelingi stosowane przez Ciebie pewnie już nie raz.

 

 

Oto kilka moich ulubionych produktów spełniających się też w roli peelingu skóry głowy:

 

Czarne  mydło inaczej mydło żywe to doskonały przykład peelingu enzymatycznego jaki stosowany jest także w rytuale Hammam, o którym poczytasz TUTAJ oraz TUTAJ. 

Czarne mydło to mydło stworzone za czarnych oliwek bardzo często z dodatkowym ekstraktem, ja najbardziej lubię z dodatkiem eukaliptusa. Takie mydło działa antybakteryjnie, antyseptycznie i bakteriobójczo a ekstrakt z eukaliptusa ma właściwości lecznicze. Taki produkt stosujemy na mokrą skórę i delikatnie rozsmarowujemy. Następnie pozostawiamy na około minutę i zmywamy letnią wodą. Zapach może nie jest piękny, ale to nie jest istotne w tym przypadku. Ten produkt możesz stosować bez obaw na całe ciało.

 

Podobnie działa także mydło Aleppo. Jest to mydło wyrabiane mieście Aleppo stąd nazwa tego produktu. Mydło te jest wytwarzane z oliwek i oleju laurowego.  Często też jest z dodatkowymi ekstraktami typu błoto z morza martwego lub z różnymi rodzajami glinek. Oliwki mają działanie wygładzające i silnie nawilżające a olej laurowy stosowany jest jako silny leczniczy środek. Bardzo dobrze goi podrażnienia i rany na skórze. Jest to mydło wytwarzane i formowane ręcznie w kostki lub mydlane koła.

Wracając do peelingu, mydło aleppo dostępne jest także w formie płynnej i  do tego zabiegu  właśnie takie polecam. Przy wyborze mydła kieruj się realnymi potrzebami Twojej skóry, wybór mydła z odpowiednią dawką oleju laurowego jest bardzo ważny, o tym jak dobrać takie mydło do własnych potrzeb przeczytasz TUTAJ.

Same działanie peelingów enzymatycznych omówiłam już także TUTAJ, więc odsyłam Cię do tego wpisu. Ważne jest to, że czarne mydło i mydła aleppo tak jak żel aloesowy, jest kosmetykiem wszechstronnym i można używać ich na całe ciało! 🙂

 

Drugą kategorią  takiego peelingu złuszczającego skórę głowy jest każdy peeling samodzielnie wykonany w domu lub peeling dobry jakościowo. Inaczej mówiąc to peelingi mechaniczne, czyli takie które musisz rozmasować, żeby uzyskać efekt złuszczania.  Polecam tu w szczególności peelingi marki Vianek (z makiem i  pestkami malin jest przecudny!), peeling kawowy, cukrowy lub co Ci tylko przyjdzie do głowy.

Cukrowy w tym przypadku sprawdzi się kiedy Twoje włosy są bardzo gęste. Solny moim daniem może za mocno podrażnić delikatną skórę głowy. Sama używam peelingu kawowego lub z makiem i udaje mi się je dobrze wypłukać z uwagi na to, że moje włosy są dość cienkie.

Podkreślę też tylko, że wszystkie kosmetyki przygotowane w domu mają bardzo krótki okres przydatności. Najlepiej jeszcze przygotowywać je w ciemnych pojemniczkach i przechowywać w lodówce. Za każdym razem zatem  staraj się określić ile produktu potrzebujesz i tylko tyle przygotuj.

 

Poza właściwościami złuszczającymi, peeling dla skóry głowy to także masaż głowy, a co za tym idzie wzmocnienie mieszków włosowych i zwiększeni ukrwienia głowy. Systematycznie wykonując ten zabieg w domu poczujesz dużą zmianę na lepsze 🙂 Możesz nawet zyskać zdrowsze mocniejsze włosy. Peeling w pielęgnacji polecam stosować raz w miesiącu lub częściej jeśli musisz. Po złuszczeniu skóry, nałóż też na włosy jakąś dobrą maskę witaminową lub łagodzącą no ewentualnie żel aloesowy! 🙂

 

Pamiętaj przemysł kosmetyczny to duży olbrzym, ale nie dajmy się zwariować i nie kupujmy czegoś tylko po to, żeby użyć tego raz w miesiącu. Totalny bezsens… szkoda pieniędzy i miejsca na półce 🙂 Kosmetyki pełniące wiele innych funkcji są też nieocenionym wsparciem w kosmetyczce, kiedy gdzieś wyjeżdżasz, wiem co mówię! 🙂

 

 

Psst… zaliczyłam egzaminy i wreszcie mam wakacje! 😀

buziaki!

 

Udostępnij: