krem z vitaminą C

Astronomiczna wiosna zaczęła się z dniem wczorajszym, jednak wystarczy wyjrzeć przez okno żeby zobaczyć, że zima nie ma ochoty jeszcze nas opuścić. Ostre mrozy, które opanowały cały nasz kraj dają się we znaki naszej skórze. Szczęśliwy ten kto nie musi nigdzie wychodzić, jednak jak już wyjść musicie… pojawia się pytanie jak chronić skórę?

 

Sama zauważyłam, że moja skóra jest bardzo sucha. Szczególnie na dłoniach gdzie miejscami mi popękała i utworzyły się szczypiące strupki. Usta także  potrzebują ciągłego nawilżenia i peelingu. Pisałam już kiedyś, że w tym okresie nasza skóra (największy organ ciała człowieka) potrzebuje szczególnej opieki. Nasza „zbroja” narażona jest wówczas na niskie temperatury i kiedy jest mało elastyczna, zwyczajnie pęka. Sytuacja jest podobna w przypadku suchego powietrza w mieszkaniu, jest nam zimno więc włączamy ogrzewanie. Zimą nasza skóra musi z jednej strony poradzić sobie z niskimi temperaturami, a z drugiej z większymi i suchym powietrzem. Dlatego w tym okresie warto szczególnie się o nią zatroszczyć.

Dzisiaj kilka słów o kremie, który zapachem może przenieść nas w czas wakacji i troszkę nas dzięki temu rozgrzać. Pracowałam wcześniej w jednym ze sklepów Starej Mydlarni i znam te produkty bardzo dobrze. Ostatnio zebrało mi się na sentyment i postanowiłam znowu po nie sięgnąć 🙂

krem stara mydlarnia

eco receptura stara mydlarnia

 

Krem Vitamina C należy do linii Eco receptury, co nam  potencjalnemu klientowi mówi, że zawiera naturalne organiczne składniki. Nie znajdziemy tu chemii i niepotrzebnych zapychaczy. Ten krem zawiera samo dobro, ale o tym dalej.

Kolor kremu jest całkowicie biały. Krem dostępny jest w opakowaniu z atomizerem, co jest zawsze niezwykle praktycznie i dozuje nam optymalną dawkę produktu. Zapach kremu jest delikatny i słodko-kwaśny. Konsystencja kremu jest bardzo aksamitna i uznałbym ją za idealną konsystencję. Jest średnio gęsta i dobrze się ją aplikuje na skórę. Po aplikacji zostawia delikatny film (czyli powłokę ochronną) i delikatny przyjemny zapach.

krem nawilzający

 

Składniki aktywne zawarte w kremie to głównie  witaminy C,B5 i E oraz sok z aloesu, ekstrakt z zielonej herbaty,masło karite,olej z pestek winogron, xeradin (substancja o działaniu nawilżającym). Dalej w składzie znajdziemy jeszcze glicerynę i alatoninę. Główną zaletą kremu jest to, że jest on niezwykle lekki.

Witamina C jako substancja aktywna w kosmetyce, wzmacnia naczynia krwionośne (natlenienie skóry, piękny zdrowy kolor) dodatkowo rozjaśnia przebarwienia i wpływa na elastyczność skóry. Dodatkowo wspomagana w tym kremie substancjami silnie nawilżającymi (masło shea, olej z pestek winogron, sok z aloesu i gliceryna) i regenerującymi. Krem polecam przede wszystkim do pielęgnacji dziennej, pod podkład lub samodzielnie.  Krem nawilża naszą skórę bardzo dobrze i zgadzam się z obietnicą producenta, bo wystarczy na cały dzień. Nawet jeśli ktoś ma bardzo suchą skórę, krem z pewnością pomoże. Można wtedy ewentualnie do pielęgnacji wieczornej dodać mocno nawilżający krem i gęstszej konsystencji.

Pisałam już wcześniej o kremie Mincera również z wysoką zawartością witaminy c, jednak on nie zawsze wszystkim pasuje. Jego konsystencja bywa zbyt bogata i wartościowa, żeby skóra mogła w pełni skorzystać ze wszystkich składników aktywnych ( wtedy roluje się na skórze). Z tym kremem nie będzie takiego problemu, nadaje się dla każdego bez względu na płeć i stan skóry. Uwaga! kremu nie należy stosować kiedy się opalasz, mogą wtedy pojawić się plamy pigmentacyjne.

 

koszt:  39 zł za 50 ml

dostępność: sklepy stacjonarne i internetowy Stara Mydlarnia

zapach: słodko-kwaśny

konsystencja: idealna!

 

Czy ktoś z was próbował tego kremu? a może macie swoje ulubione kremy na zimową dzienną pielęgnację?

PS. Zapraszam do śledzenia mnie na insta i fb 🙂

 

pozdrawiam cieplutko!

smelllikeme-logo

Udostępnij: