Uhuhu ten wpis powstać miał trochę wcześniej, ale miałam za dużo materiału, który nie do końca się nadawał. Rozmazane zdjęcia i te sprawy.   Dwa wydarzenia połączone w jedną ogromną imprezę kosmetyczną to gratka dla zakręconych na punkcie makijażu i kosmetyki. Z tego co ocalało postaram się opowiedzieć, dlaczego koniecznie trzeba tam być!

Targi Beauty Forum odbywają się już od 1997 roku. Głównym ich celem jest zapoznanie potencjalnego klienta, czyli salonu kosmetycznego z daną ofertą marki kosmetycznej. Oczywiście targi skierowane są nie tylko do dużych przedsiębiorców, ale także do Ciebie zwyczajnego klienta. Nie wszyscy wystawcy kierują swoją ofertę do zwykłego potencjalnego konsumenta, jednak co roku jest ich coraz więcej. Najważniejsze jest to, że kosmetyki ulubionych marek kupisz nawet 50% taniej! często do zakupu otrzymasz też dodatkowe gratisy i mnóstwo próbek do przetestowania. Targi to też możliwość targowania się, możesz wynegocjować cenę, jaką chcesz zapłacić za konkretny produkt.

Tego roku impreza odbywała się w weekend 2 i 3 marca tego roku w Warszawie w Centrum Targowo-Kongresowym na ulicy Marsa.  Targi to świetna okazja zrobienia zapasu kosmetyków na jakiś czas oraz umożliwia przetestowanie i zakup kosmetyków nie zawsze dostępnych dla zwykłego konsumenta.

Tego roku  na targach zaprezentowało się aż 223 firmy a ich stoiska wzbudzały podziw. Niektóre były ogromne a inne baaardzo widowiskowe. Niektórzy wystawcy kusili znanymi osobistościami z którymi można było zrobić sobie zdjęcie.

Stoiska kusiły kolorami i bardzo ciekawymi dekoracjami. Głównie odwiedzałam stoiska kosmetyków naturalnych i stricte kolorówki. Ogromne były stoiska producentów związanych z branżą paznokci, jednak akurat mnie nie interesował akurat ten temat.

Mojej uwadze nie pozostało obojętne przesłodkie stoisko Oh! Tomi a recenzję kupionej pianki przeczytacie TUTAJ.

Nie sposób pokazać wszystkiego, na targach w ciągu tych dwóch dni przewija się multum ludzi. Kolejki do różnych stoisk też są bardzo duże. Oprócz samej idei targów, można też zapisać się na różne seminaria i warsztaty o tematyce kosmetycznej. W tym roku nic szczególnie nie było mi bliskie, więc z tego zrezygnowałam.

The Makeup Day to gala poświęcona wszystkim twórcom i odbiorcom sztuki wizażu. Make-up Trendy  inicjator tej wspaniałej imprezy. Obserwując wydarzenie na facebooku co roku można zgarnąć darmowe wejściówki  na to wydarzenie. W ten sam sposób zgłaszamy się my blogerzy i nieliczni otrzymują zaproszenie. Mi się udało! 🙂

The Makeup Day to przede wszystkim mnóstwo pokazów i warsztatów oraz możliwość poznania prekursorów i największych twórców wizażu w naszym kraju i na świecie. Uwielbiam uczestniczyć w tym wydarzeniu i poznawać nowe techniki oraz inspirować się pracami innych. Jest to czas, gdzie wszyscy z branży beauty są jednym miejscu. Jest to niepowtarzalna chwila zapoznania się z szkołami wizażu i charakteryzacji.

Na scenie głównej odbywają się pokazy makijażu, nie zabrakło też Olsztyńskiego akcentu w osobie Marzeny Tarasiewicz i mojej koleżanki Anieli Mazun. Anielka zdobyła drugie miejsce w kategorii „debiut roku” oraz drugie miejsce w kategorii „krok po kroku”, jest to owoc współpracy z magazynu Make-up Trendy i talentu Anielki.

Poza wielkim światem osób, które inspirują i zachwycają swoją pracą i talentem, lubię też to wydarzenie ze względu na ludzi. Przyjeżdżają tu kobiety w różnym wieku, a wszystkie łączy pasja 🙂 Wszystkie są dla siebie życzliwe i pomocne, tak można poznać bardzo ciekawe osoby. Ja tak poznałam dwie fantastyczne blogerki, z którymi widuję się właśnie w tym czasie. W tym roku nie udało mi się jednak z nimi poszaleć bo na targi wybrałam się z moim M. 🙂

Jako zaproszony bloger mam swoje prawa i powinności, więc w tym momencie wielkie Dziękuję należy się sponsorom, bo każda z nas otrzymała nie małe prezenty właśnie od nich. Ja jestem bardzo zadowolona, głównie  z produktów Kobo, bo akurat te, które otrzymałam są podstawą każdego makijażu. Piękny rozświetlacz od Mysecret też bardzo mnie ucieszył, ale największą uciechę miałam z palety kobo. Wszystkie produkty omówię w następnym osobnym poście.

Oczywiście sama też zrobiłam niezłe zakupy, jak zwykle mój budżet został znacznie nadszarpnięty!

 

Ah dla mnie uczestnictwo w tym wydarzeniu to ogromna przyjemność i motywacja do działania. Relacje z poprzednich edycji znajdziesz także na blogu w zakładce „wydarzenia”.

Tymczasem dobranoc, kolorowych snów i miłego wypoczynku 🙂

Pozdrawiam i przesyłam fajny widok z Pałacu Kultury, buziaki!

Udostępnij: