Dzisiaj troszkę o zmaganiu się z problemem codziennym, ale jednak dość ważnym 🙂

Kochani zdaję sobie sprawę, że tym wpisem Ameryki nie odkryję, ale pokażę wam jak radzę sobie z bólem nóg i stóp. W przypadku pracy w pozycji stojącej, szczególnie ważna jest opieka nad nogami i stopami. Stojąc osiem godzin w pracy w niewygodnych butach, w butach uniemożliwiających „oddychanie” powstają często dość niekorzystne schorzenia jak haluksy, odparzenia, pęcherze a  także żylaki.

Podobne następstwa pojawiają się w przypadku pracy w pozycji siedzącej lub w ogóle pracy w rzadko zmienianej pozycji. Częste tkwienie w jednej niezmiennej pozycji jest bardzo męczące ale także powoduje zastój w żyłach, zatory co prowadzi do większych konsekwencji zdrowotnych.

 

Wyobraź sobie sytuację kiedy wracasz do domu i ściągasz TE buty, które miałaś w pracy i zamieniasz je na delikatne i mięciutkie kapciuszki, przyjemne prawda? jednak tylko na moment bo za chwilę znowu czujemy ociężałość nóg i ból stóp. Opiszę teraz jak ja radzę sobie z tym problemem. Tak więc buty już ściągnięte, kapciuszki włożone więc zaczynamy 😛

Pierwsze od czego zaczynam to wstawienie wody w czajniku i zachowując umiar temperatury, wlewam ją do misi z garścią soli do stóp. Woda przyjemnie zmiękcza i odświeża stopy a także sól, którą w niej rozpuściłam, pozwala limfie na swobodne krążenie.  Limfa krążąc wewnątrz, łagodzi opuchnięcia i delikatnie ochładza.

Polecam tutaj sól szczególnie polecaną do stóp, jednak jeśli takowej teraz nie macie to możecie spróbować z solą do kąpieli.

Później przechodzę do delikatnego peelingu stóp. Używam do tego zazwyczaj peelingu na bazie soli, ponieważ są one najbardziej efektywne w działaniu według mnie. Zwyczajnie lubię peelingi gruboziarniste.

 

 

Mogę tutaj polecić peeling:

Bania Agafi

Stara Mydlarnia

Organic shop

Jeśli nie m am peelingu, zrogowaciały naskórek ścieram pumeksem z lawy wulkanicznej. Dlaczego? bo dobrze ściera i jest całkowicie antyseptyczny i pozbawiony bakterii. łatwy w czyszczeniu i przede wszystkim naturalny.

Pumeks z lawy wulkanicznej

Lubię także elektryczny pumeks Scholl taki wariant dla leniwych 🙂

Maska złuszczająca stopy Lbiotica

Maska złuszczająca stopy Douglas

 

Jeśli nie mam czasu, zwyczajnie tylko moczę nogi. Po kąpieli stóp używam kremów łagodzących obrzęk i chłodzących zarazem, świetną sprawą są także maski regenerujące stopy w formie skarpetek oraz plastry, (znajdziecie w Douglasie) które można nosić nawet w pracy, ponieważ nie są widoczne ( przyklejamy je na stopy).

Kremy i maski, których używam:

 

Organic shop

Fratti

Planeta Organica

Lbiotica

Nivelazione

 

a w szczególności polecam markę Fusswohl, którą znajdziecie w Rossmannie. Produkty świetne w rezultacie i cenowo więc czego chcieć więcej? 🙂

Stopami już się zaopiekowałyśmy więc pora zająć się całymi nogami a w szczególności łydkami. To one zazwyczaj są spięte a przez to bardzo ociężałe. Szczególnie polecam tutaj maści, kremy i balsamy z ekstraktem z kasztanów. One poprawiają ukrwienie poprzez wzmacnianie naczyń krwionośnych, często towarzyszy temu uczucie ciepła.

 

Maść z kasztanem

Seria z Bielendy

balsam Bingospa

652xx_grzybica_paznokci_u_nog-jpg

 

 

Przedstawiłam wam pokrótce moje sposoby na walkę z bolącymi nogami i stopami, jednak to do was należy decyzcja czy coś z tego przejmiecie 🙂 Warto poświęcić kilka minut na zajęcie chociaż przez chwilę tymi dolnymi kończynami o których nawet nie myślimy a dzięki nim przecież możemy tak wiele 😛

pozdrawiam

 

Udostępnij: